Jagiellońskie centrum językowe - Wakacyjne kursy językowe
 
Start arrow Felietony arrow Felietony Anny Dziewit
 
 
Felietony Anny Dziewit
Zstępniak Email
Oceny: / 10

Tak oto minął mi pierwszy w życiu rok bez uprawnień do zniżkowej jazdy komunikacją miejską i bez możliwości wchodzenia wszędzie na ulgowe bilety, rok bez dokumnetu poświadczającego, że jestem jeszcze młoda i fajna. Można przywyknąć, szczerze mówiąc.
Czytaj całość…
 
Wyczekiwana zamiana miejsc Email
Oceny: / 6

Kto nie lubi czasem wyobrażać sobie, że jest kimś zupełnie innym? Że mieszka nie tu, tylko tam, ma na imię nie tak, tylko siak, zamiast ślęczeć w bibliotece nad książkami do sesji, jeździć po świecie w przygód poszukiwaniu, zamiast na obiad jeść schabowego w mlecznym, pożywiać się jeno przepiórkami w malinach i tak dalej, banalnych przykładów starczyłoby nam na tysiąc i jedną noc.
Czytaj całość…
 
Śmierć na kredyt Email
Oceny: / 4

Zapisałam się do funduszu emerytalnego. Czy może być rzecz bardziej przygnębiająca? Dwa szybkie ruchy długopisem po papierze i tak oto weszłam do grona osób, które odkładają na kontach wielkich i groźnych firm pieniądze na swą niejasną przyszłość.
Czytaj całość…
 
Tylko mnie nie oglądaj Email
Oceny: / 6

W ramach rozrywki taniej i przewrotnej poszłam sobie do kina na film polski. Kupując bilet wiedziałam mniej więcej co się święci, wszak nie dla walorów artystycznych tam lazłam, lecz dla zgrywy. To jednak co ujrzałam na ekranie kina pod postacią filmu „Tylko mnie kochaj”, przeszło najśmielsze oczekiwania, a wyraz zażenowania do dziś z trudem schodzi mi z twarzy, kiedy myślę o polskiej kinematografii rozrywkowej. Pal licho, że scenariusz lichutki i kompletnie się kupy nietrzymający (no bo czy jest taka możliwość, by nie poznać po paru latach osoby z jednej szkoły, z którą się zresztą miało tak zwane zbliżenie?).
Czytaj całość…
 
Ora et labora! Email
Oceny: / 4

Pierwsza praca to zaiste stresująca kwestia. Gdy jej się wciąż nie ma, a metryka coraz dłuższa, serce wali jakby mocniej na myśl o tym, że trzeba się rozejrzeć, że coś by trzeba wreszcie zacząć robić, bo koledzy z roku pompują swoje cefałki kolejnymi stażami, na których z nudów kawę z filiżanki A przelewają do filiżanki B i wysyłają do znajomych mejle ze zdjęciami grubych bab, mówiąc przy tym, że to rozwój jest osobisty i wkład w karierę swą własną.
Czytaj całość…
 
 
Top! Top!