|
Kalendarz dla dwukierunkowca
Właśnie naszła mnie myśl: zdecydowanie powinienem kupić sobie kalendarz. Może to dobre postanowienie na nowy rok?! Przynajmniej nie musiałbym składać swojego planu dnia z setki pogniecionych kartek, które wysypują się z kieszeni. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Zbawienny, nocny sms I jeszcze ten paskudny powrót do domu. Zimno jak w szklance brandy z czterema kostkami lodu, zewsząd siąpi deszcz. Okazuje się, że droga do studenckiego mieszkania na starość robi się coraz trudniejsza. Wielkomiejskie zasieki w postaci rozbawionego tłumu i rozrastających się robót drogowych. To na szczęście nie długo, bo wybory już się skończyły, więc teraz na następne naprawy przyjdzie poczekać cztery długie latka. Nie żeby mi to jakoś przeszkadzało. Przynajmniej będę mógł spokojnie ominąć idących, nomen omen, czwórkami „pierwszoroczniaków”, wyruszających na podbój miasta. W końcu to czwartek. Dawniej, jakiś rok wcześniej, no może dwa, to był dzień wyznaczający weekend. Teraz to punkt zamykający tydzień. Prawie to samo, ale prawie robi wielką różnicę, jak od niedawna powszechnie wiadomo. Tak bardzo zależy mi, żeby choć raz położyć się przed dwunastą i nie myśleć o wiszącym nade mną widmie pracy magisterskiej. |
|
Czytaj całość…
|
|
Na koniec zebrania studentów z Rady Kół Naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego Marek Kremer, członek Komisji Rewizyjnej RKN, wyświetlił slajd z dwoma kobietami w bieliźnie. Nie widzi w nich nic sensacyjnego. Ostatni slajd zawierał istotnie dwa erotyczne zdjęcia modelek w bieliźnie oraz pytanie „podoba się?”, które odnosiło się do treści prezentacji. Miał być żart, ale nie wszystkim było do śmiechu. Na stronie UJ pojawiły się przeprosiny. Poniżej felieton Łukasza Gazura na ten temat. |
|
Czytaj całość…
|
|
|