|
Aj waj! Czyli historie z cynamonem |
|
|
Autor: Ula Nowak
|
|
30.10.2006. |
Wydawać by się mogło, że to, co po raz kolejny powiela schematy, bazuje na stereotypach tak bardzo dobrze znanych widzowi, śmieszyć nie może, a przynajmniej nie powinno. A jednak. Rafał Kmita, pisząc scenariusz spektaklu „Aj waj! Czyli historie z cynamonem”, znalazł sposób, by zaprezentować żydowski światek w sposób zabawny, niepowtarzalny. Doskonałe połączenie muzyki, światła oraz gry komediowej aktorów, odgrywających postaci o iście wybuchowych temperamentach, składają się na sukces spektaklu, na którym po prostu nie można się nudzić. Wielki plus przedstawienia, to słowo, które bawi, skłania do refleksji i pozwala poczuć prawdziwy żydowski klimat. Niezwykle ciekawe puentowanie poszczególnych scen, za każdym razem wywołuje śmiech zgromadzonej publiki. Jakże można nie roześmiać się, gdy jeden z tłoczących się na jarmarku kupców (Andrzej Róg) krzyczy na drugiego (Tadeusz Kwinta), życząc by mu się teściowa rozmnożyła? Albo, gdy żydowski swat, prezentuje znajomemu wszystkie możliwe kobiety w dzielnicy, w tym pijaczki, łyse, stare, brzydkie i zaręcza, że każda z nich jest wyjątkowa i nie ma sobie równej?
Szczególny urok Sonii Bohosiewicz, która wciela się w rolę troskliwej "mame", kłótliwej żony oraz wabiącej mężczyzn panienki lekkich obyczajów, sprawia, że za każdym razem, gdy pojawia się ona na scenie widz szeroko otwiera usta z zachwytu. "Aj waj..." to zabawny, inteligentny spektakl, który dzięki kompozycjom Bolesława Rawskiego jest także fantastyczną przygodą muzyczną.
"Aj waj! Czyli historie z cynamonem", Krakowski Teatr Scena STU, Al. Krasińskiego 16-18. Najbliższe spektakle w Krakowie: środa, 08.11 o godz.19.00, czwartek, 09.11 o godz. 19.00, piątek, 10.11 o godz.19.00. Cena biletu - 50 zł |