Jagiellońskie centrum językowe - Wakacyjne kursy językowe
 
Start
 
 
Urwany film Email
Oceny: / 4 KiepskiBardzo dobry 
Autor: Ola Sanocka   
08.01.2007.

To co wydarzyło się podczas Świąt wymaga głębokiej analizy. Czy coś jest nie tak z moją rodziną? Ojciec dla podparcia swych argumentów dodał mi trzy lata, co oznacza, że mam 27. A jak tylko mama zaczęła, że ona w moim wieku… to ja szybko wyszłam z pokoju. Brat przykleił mi opłatek do talerza, a babcia stwierdziła, że straciła już nadzieje.
Ja straciłam nadzieję na to, iż kiedyś oni zrozumieją mnie, a ja ich. Dlatego jeszcze dziś nie nadszedł odpowiedni moment na analizowanie tej sytuacji. Za to w naszym mieszkanku szara rzeczywistość.
Wczoraj miał być film w TV, ale ponieważ zaczęło lać jak z cebra, nasza pokojowa antena odbierała jedynie szumy i szelesty. DVD w jego laptopie zepsuło się jakiś czas temu, a że On z niego nie korzysta, to po co naprawiać?
Tyle tylko, że ja nastawiona na oglądanie nie chciałam dać za wygraną.
Odsłoniłam żaluzje w drzwiach, czyli oknie i postawiłam sobie krzesło.
- Wiedziałam, że się uda! – powiedziałam z zadowoleniem sama do siebie.
- Co robisz? – zapytał On.
- Oglądam film – odpowiedziałam zdziwiona, że zadaje tak oczywiste pytanie.
Popatrzył na mnie jak na wariatkę i upewniając się, że wiem, co robię, dodał:
- Ale siedzisz tyłem do telewizora i gapisz się przez szybę.
- No to usiądź ze mną i sam zobacz – zaproponowałam mu. Widząc Jego zdziwienie i niezadowolenie z mojej propozycji, postanowiłam działać ostrzej i głosem niewiniątka szepnęłam:
– No proszę, usiądź ze mną.
Przewrócił oczami, ale wziął krzesło i usiadł obok. Wtedy ryknął śmiechem.
Popatrzyłam na niego i tylko syknęłam:
- Cicho! Na pewno zaraz ją pocałuje!!!
Obydwoje zamarliśmy w oczekiwaniu.
- Podaj chipsy – powiedziałam po chwili. – I colę też, i może zgasimy światło, co? Będzie lepiej widać.
- Ok – odpowiedział.
Sięgnął do szafki po chipsy i colę nie odrywając oczu od szyby. I wtedy nastąpił dramat. Bo właśnie pani z mieszkania naprzeciwko zaciągnęła zasłony. Pozostało nam tylko zazdrosne wpatrywanie się w antenę satelitarną sąsiadów, tyle tylko, że to już naprawdę nie miało żadnego sensu.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Top! Top!