|
Autor: zebrała Barbara Natkaniec
|
|
02.12.2005. |
Andrzej Mleczko (rysownik, architekt bez dyplomu) Moim największym problemem podczas studiów na architekturze Politechniki Krakowskiej było studium wojskowe, czyli raz w tygodniu w mundurze ćwiczenia, strzelanie, okopy, koszmar. Na III roku postanowiłem uzyskać zwolnienie ze służby, zgłosiłem się na klinikę psychiatryczną i symulowałem jakieś wariactwo. Po miesiącu obserwacji stwierdzono, że jestem normalny do bólu, ale wymigałem się! Wojsko o mnie zapomniało, dostałem absolutorium, a kto dzisiaj może się poszczycić zaświadczeniem na papierze, że jest normalny?! Ja tak!
|