|
Autor: zebrała Barbara Natkaniec
|
|
02.12.2005. |
Maciej Głowacki (archeolog, emigrant, kupił pomnik Lenina z Nowej Huty) Studiowałem archeologię na UJ, mieszkałem w słynnym Żaczku w niemniej słynnym pokoju 331, razem z Markiem Pacułą z „Piwnicy pod Baranami”, prof. Parczewskim, prof. Rydzewskim i śp. posłem Andrzejem Urbańczkiem, który waletowal u nas w szafie. Wtedy, w latach 60-tych, po 22.00 piwa można się było napić tylko na Dworcu PKP kupując tzw. peronówkę. Któregoś dnia piwa — o zgrozo — nie było! Był za to pospieszny do Kołobrzegu z pierwszym przystankiem w Trzebinii. Wsiedliśmy bez namysłu „na peronówki” i pojechaliśmy. Boże, jak to piwo w Trzebinii smakowało!
|