|
Autor: zebrała Barbara Natkaniec
|
|
01.04.2006. |
Anna Polony (aktorka, prorektor Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej) Na studiach, podczas scenki aktorskiej „Statek tonie”, byłam telegrafistką na statku „Andrea Doria”, a zakochany we mnie kapitan tego statku, Franuś Woźnik (syn dziekana!) miał mnie namówić, żebym zeszła do szalupy, bo statek tonie. Ja oczywiście chciałam z nim „pójść na dno” i wtedy dla zwiększenia napięcia wbiegał marynarz, Marek Walczewski z okrzykiem: Ostatnia szalupa na wodzie!… Podczas egzaminu Walczewski wbiegł i zanim wydał okrzyk, wypluł tak mniej więcej pół szklanki wody z ust, że niby podtopiony… Ryknęliśmy takim śmiechem, że o żadnym graniu nie było już mowy.
|