|
Autor: Leszek Rafalski
|
|
08.05.2007. |
|
List do SMS nr 9 (kwiecień) "SMS" od naczelnego - Kierunek San Francisco!
Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco - pamiętamy ten optymistyczny przebój Pawła i Łukasza Golców. Bliźniacy wyśpiewali przyszłość, inni bliźniacy, na swój sposób, przyszłości próbują nam kształtować. Efekty już widać - pięknie nam rozkwita IV Rzeczpospolita, a jak jeszcze trochę tak rozkwitnie, to o jej twórcach będzie chyba można mówić towarzysze. Kto amerykańską wizję śpiewających braci przekłada nad dzieło braci trzymających władzę, może latem lecieć za ocean. Do wakacyjnych wyjazdów, połączonych z pracą, zachęca w tym numerze pani konsul. A profesor Bell przypomina o różnicach między językiem angielskim w Wielkiej Brytanii i USA, żeby przypadkiem u Wuja Sama nikt nie szukał pubu, bo najbliższy jest w… Irlandii. Niby ten sam język, a czasem trudno się dogadać, prawie jak w Polsce. |