Jagiellońskie centrum językowe - Wakacyjne kursy językowe
 
Start arrow Praktyczne rady arrow Piórem rektora - Gdybym teraz był maturzystą
 
 
Piórem rektora - Gdybym teraz był maturzystą Email
Oceny: / 5 KiepskiBardzo dobry 
Autor: Dr Krzysztof Pawłowski   
11.09.2007.
Image Od wielu już lat spotykając się po raz pierwszy ze studentami I roku, opowiadam im o swoim marzeniu – chętnie zamieniłbym się z każdym z nich wiekiem, dodając do moich 61 lat także moją wiedzę, doświadczenie, umiejętności, majątek, nagrody, funkcje a nawet zdolności, dosłownie wszystko, oczywiście z wyłączeniem żony, córki i wnuka. Oddałbym wszystko, aby mieć teraz 20 lat i zaczynać dopiero dorosłe życie.

Jestem głęboko przekonany, że obecne pokolenie trzydziesto- i dwudziestolatków oraz pokolenia młodsze żyją teraz i nadal żyć będą w czasach, które w przyszłości zostaną uznane przez historyków za nowy złoty wiek w historii Polski.

Na czym opieram swoją tezę:

1. Żyjemy, my - Polacy, w wolnym kraju, każdy z nas może podróżować po całym świecie, może wyjechać na kilka lat, zamieszkać i pracować gdzie chce i znowu wrócić do Polski. Żadna władza nikomu nie będzie w tym przeszkadzać, a nawet pytać, dlaczego wyjeżdża.

2. Rozwój technologii, szczególnie Internetu niesłychanie zdemokratyzował dostęp do wiedzy i wykształcenia. Przez całe stulecia, a w Polsce aż do lat 90–tych XX wieku, do wyższego wykształcenia miały dostęp tylko jednostki. Teraz studiuje więcej niż 50 % każdego rocznika!

3. Wkraczamy w erę wiedzy, gdy to indywidualna wiedza i umiejętność jej użycia, osobista przedsiębiorczość i innowacyjność w decydującym stopniu wpływają na końcową pozycję, zamożność każdego człowieka i wpływ tych czynników jest znacznie silniejszy niż dostęp do kapitałów. Setki, tysiące przykładów błyskawicznego budowania korporacji, szczególnie w obszarze Internetu pokazują, że trzeba mieć tylko genialny pomysł, a reszta, tzn. ludzie i pieniądze sama do takiego pomysłu dołączy.

Tak, więc każdy z Was, drodzy maturzyści, nosi w swoich teczkach, torebkach, „buławę marszałkowską” lub „kapelusz admirała”. Dosłownie każdy z Was! Wystarczy tylko uwierzyć w siebie, a później uczyć się, pracować i sukces musi nadejść. Ale namawiam - nie wiążcie sukcesu tylko z pracą zawodową i liczbą cyfr na osobistym rachunku bankowym. Sukces to coś znacznie więcej – to szczęśliwe życie, udana rodzina, przyjaciele, zrobienie czegoś dla innych, no i oczywiście także ciekawa praca zawodowa. Ale praca to tylko część życia.

A na koniec coś o sobie. Ja urodziłem się w znacznie trudniejszych czasach. Wychowywała mnie moja Mama (Tato zmarł, gdy miałem 2 lata). Oprócz mnie było jeszcze troje rodzeństwa. Żyliśmy ubogo ale szczęśliwie. Po studiach (fizyka UJ) pracowałem przez 19 lat w laboratorium badawczym w dużej fabryce grafitu w Nowym Sączu i byłem szczęśliwym człowiekiem – miałem (i mam) cudowną rodzinę, pracowałem naukowo nad zagadnieniami, które mnie fascynowały, nie było tylko jednego - pieniędzy, ale dla mnie nie były one nigdy istotne.

Tworząc 16 lat temu moją WSB-NLU w Nowym Sączu byłem biedny jak przysłowiowa mysz kościelna. Ale miałem genialny projekt i niesłychaną determinację w jego realizacji. I to wystarczyło! Dzisiaj to jedna z najlepszych uczelni prywatnych w Polsce, przez te lata zainwestowaliśmy w infrastrukturę WSB-NLU ponad 50 mln złotych, mam już ponad 5 tysięcy absolwentów, z których część robi wielkie kariery, a na koniec swojego życia z grupą moich absolwentów wzięliśmy się za realizacje szalonego pomysłu zbudowania Miasteczka Multimedialnego i stworzenia wokół Nowego Sącza jednego z najważniejszych i najpiękniejszych centrów przyszłego świata.

Dlaczego to robimy? – bo głęboko wierzymy, że teraz można zrealizować każde marzenie – trzeba tylko chcieć.

 

Krzysztof Pawłowski
(Autor jest twórcą i rektorem WSB-NLU w Nowym Sączu)

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Top! Top!