Jagiellońskie centrum językowe - Wakacyjne kursy językowe
 
Start arrow Praca i pieniądze arrow 20 tysięcy owadów w mieszkaniu. Biznes na motylach
 
 
20 tysięcy owadów w mieszkaniu. Biznes na motylach Email
Oceny: / 10 KiepskiBardzo dobry 
Autor: Dominika Kustosz   
17.02.2009.

Biznes na motylach

Rozmowa z Karolem Glimosem, kolekcjonerem motyli, który swoją pasję zamienił w źródło dochodów.


— Ukończyłeś studia prawnicze, teraz kończysz socjologię, a otworzyłeś firmę sprzedającą motyle i inne owady. Jak do tego doszło?

— Zaczęło się od pasji. 12 lat temu na giełdzie kwiatów kupiłem motyla w szklanej gablotce i od tamtej pory kupowałem ich co raz to więcej i więcej... Obecnie moja kolekcja liczy ponad 20 tysięcy okazów motyli i chrząszczy pochodzących ze wszystkich części świata. Ponieważ czasami nie można było kupić pojedynczego owada tylko od razu kilka postanowiłem zbędne osobniki sprzedawać innym. Tak powstał pomysł sklepu internetowego dla kolekcjonerów.

Image 

— Gdzie to wszystko trzymasz?

— Moja prywatna kolekcja zajmuje cały jeden pokój. Owady, które mam na sprzedaż zajmują drugie pomieszczenie.

— Ile musiałeś zainwestować w firmę?

— Na starcie około 10 tys. zł i ogromne ilości czasu. Większość tych pieniędzy wydałem na oprogramowanie niezbędne do prowadzenia sklepu internetowego oraz ciekawe okazy do sprzedaży.

— A ile kosztują owady?

— Za jeden okaz tropikalnego motyla czasami płacę kilka złotych, a czasami kilkanaście tysięcy. Rozpiętość cenowa jest duża.

— Czy da się na takim biznesie zarobić?

— Nie zatrudniam pracowników, wszystkim zajmuje się sam. To trochę ogranicza koszty. Miesięcznie zarabiam nawet do 3 tys. zł.

Image 

— W Twoim sklepie można kupić także biżuterię, czapki, maski, instrumenty czy figurki z odległych zakątków świata. Sam je przywozisz?

— Zarówno część mojej kolekcji owadów jak i innych przedmiotów, które znajdują się w sprzedaży w moim sklepie przywiozłem sam. Podróżuję głownie po Azji — Nepal, Indie, Sri Lanka, Chiny, Wietnam, Kambodża, Laos, Tajlandia, Indonezja. W tym roku miałem też okazję odbyć wyprawę na Południowy Pacyfik — odwiedziłem Nową Kaledonię i Vanuatu.

— Skąd masz pieniądze na tak liczne i dalekie wyjazdy?

— Część kosztów wypraw pokrywam sam. Z reguły jednak korzystam ze wsparcia sponsorów. Pomagają mi też rodzice.

— Ile kosztuje miesięczna wyprawa entomologiczna?

— W ekstremalnych przypadkach może kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Większość pieniędzy przeznaczona jest na wynajęcie przewodnika, samochodu i odpowiedniego sprzętu. Do tego dochodzą typowe koszty podróżowania: przeloty, transport na miejscu, wizy, pozwolenia, diety i noclegi.

Rozmawiała Dominika Kustosz


Sklep Karola: http://pl.insect-supply.eu/ .

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Top! Top!