Przed Tobą trzeci numer naszego magazynu.
Trójka, liczba doskonała — tak przynajmniej twierdził Pitagoras — choć w indeksie traci nieco na doskonałości.
Trójka słynie z wielu zalet: budzi nadzieję (Do trzech razy sztuka), może ostrzegać (Gdzie dwóch, tam rada, gdzie trzech, tam zdrada), co warto podkreślić wężykiem i zadedykować politykom, którzy mają teraz swoje trzy minuty. Czy z nich trzej muszkieterowie, trzej tenorzy czy może trzej ślepcy z Compiegne, znani z tego, że poszli na wino do gospody za monetę, której żaden nie miał i skończyli awanturą? Pytanie z audiotele.
Trójka ma trwałe miejsce w przysłowiach i indeksach, u nas też można ją zauważyć. Trzy strony poświęcamy wolontariatowi, najszlachetniejszej odmianie pracy, która w wielu krajach jest już stałym elementem studenckiego życia. Czapki z głów przed tymi, którzy bezinteresownie pomagają innym, zwłaszcza chorym.
Z trójką przyjaciół rzucamy się w wir clubbingu, ostro i do rana.
Odwiedzamy trzy uczelnie: w Edynburgu, Pekinie i Krakowie, trzy kolejne strony zajmuje jedno z naszych dań firmowych — praktyczne rady.
Słowem, trzy(mamy) rękę na pulsie studenckich spraw, a razem z nami coraz liczniejsze grono autorów współpracowników.