Jagiellońskie centrum językowe - Wakacyjne kursy językowe
 
Start arrow Felietony arrow Monika Jurczyk arrow Wspiąć się na wyżyny
 
 
Wspiąć się na wyżyny Email
Oceny: / 11 KiepskiBardzo dobry 
Autor: Monika Jurczyk   
01.01.2006.

Zimno, chlapa, coraz częściej coś spada z nieba na nas i nasze okrycia… Nie najlepszy czas na rozmyślania o własnym wyglądzie i o tym co jest modne w tym sezonie, szczególnie, że w naszej strefie klimatycznej sezon jesień/zima nie należy do najprzyjemniejszych… Tak, to jest jakieś usprawiedliwienie. Ale wygląd nie znosi usprawiedliwień.

Studencka brać jak jeden mąż, niezależnie od płci, lubuje się w górskich butach i doskonale pasujących do nich ciepłych kurtkach firm, których nazw nie wymienię, ale pewnie wszyscy wiedzą o jakie mi chodzi. Ubiór na pewno ciepły, wodo- i wiatroodporny. Ale również styloodporny, niestety.

Zrozumiałe, że ktoś lubi chodzić po górach, zrozumiałe też, że potrzebuje do tego odpowiednich ubrań. Ale miasto ma zupełnie inne wymagania, oprócz wygody i odporności na trudne warunki atmosferyczne warto na jego ulicach błysnąć oryginalnością, tym bardziej że wygląd ma duże znaczenie przy szukaniu pracy, czy interesującego miejsca praktyk, czy nowych znajomości. Ubierając się tak jak większość nie ma szans wyróżnić się z tłumu ani na zapamiętanie przez rozmówcę, czy potencjalnego pracodawcę. Przebieranie się w strój z górskich wędrówek jest wygodne, ale nie ma nic wspólnego z dobrym gustem. Trudniej poszukać własnego stylu, wykrzesać z siebie odrobinę kreatywności.

Górskie buty nie pomagają też wspiąć się na wyżyny wiedzy, choć mógłby być to jeden z powodów upodobania ich sobie przez studentów. Na miejskich ulicach można w nich osiągnąć jedynie szczyt bezguścia.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Top! Top!